Ми-2, oznaczenie NATO Hoplite [4]) – średni śmigłowiec wielozadaniowy zaprojektowany przez radzieckie biuro konstrukcyjne Michaiła Mila, produkowany seryjnie jedynie przez zakłady WSK Świdnik. Mi-2 był jedynym śmigłowcem konstrukcji radzieckiej nigdy nie produkowanym seryjnie w ZSRR [4] [5] . Mi-2 powstał w ZSRR jako następca Mi-1.
Marka. Oleo-Mac. 119, 00 zł. zapłać później z. sprawdź. 128,99 zł z dostawą. Produkt: Zbiornik paliwa do kosiarek Oleo-Mac G44 G48 G53 GV48 GV53 K605 K655 Euro 5. dostawa wt. 28 lis. 1 osoba kupiła.
MiG-21SM był pierwszą wersją, która otrzymała stałe uzbrojenie strzeleckie w postaci dwulufowego działko GSz-23 kal. 23 mm. Z uwagi na miejsce niezbędne do przechowywania 200 nabojów do działka pojemność instalacji paliwowej uległa zmniejszeniu do 2685 litrów, ale ubytek paliwa rekompensował nowy odrzucany zbiornik o pojemności
MiG-23 był uzupełniającym nosicielem bomb jądrowych dla radzieckiego lotnictwa myśliwsko-bombowego. Zasadniczo samolot przeznaczono do przenoszenia bomb jądrowych RN-40 o masie 370 kg i mocy 30 kT oraz podobnych. Produkcję MiG-23BN uruchomiono w 1973 r. i trwała do 1985 r.
3B2-70281 Złącze paliwa + wtyczka zbiornika 3E0-70270 Do silnika zaburtowego Tohatsu Suzuki. Stan. Nowy. Marka. inny (OVERSEE-MARINE) 200, 00 zł. darmowa dostawa. Produkt: 3B2-70281 Fuel Connector Tank Plug 3E0-70270 For Tohatsu Suzuki Outboard. dostawa za 17 – 29 dni.
Zbiornik Paliwa / Scania na Allegro.pl - Zróżnicowany zbiór ofert, najlepsze ceny i promocje. Wejdź i znajdź to, czego szukasz!
. Skala: 1:72 Kod produktu: ATS72053 Aktualna dostępność: niedostępny Opis Opinie Data wysyłki Historia dostępności Historia ceny Informacje podstawowe ProducentAttack Squadron Kod produktuATS72053 kg Skala1:72 Dodano do katalogu: TagiMiG-29 Podkadłubowy zbiornik paliwa 1500 l do polskiego MiG-a 29. Akcesoria żywiczne do modelu Italeri w skali 1/72. Błąd w opisie? Zgłoś problem Newsletter Jeśli chcesz otrzymywać informacje o nowościach w naszym sklepie, wpisz swój e-mail w poniższym okienku: Zapisanie do newslettera oznacza zgodę na przesyłanie wiadomości marketingowych i przetwarzanie danych osobowych w celach marketingowych.
Po ponad dziewięciu miesiącach od ostatniego wypadku MiG-29 podjęto w końcu trudną decyzję: wznawiamy na nich loty. MiG-29 będą musiały wrócić do latania, bo z F-16 zaczęło być nie najlepiej. Lotnictwo jest jedną z tych dziedzin działalności człowieka, w której nie toleruje się picu. Bylejakość i słynne „jakoś to będzie” zawsze i nieuchronnie kończy się tak samo. Jak w 2008 r. pod Mirosławcem i w 2010 r. wiadomo gdzie. Jak to się stało, że przez prawie 28 lat latano w Polsce na MiG-29 bez żadnej poważniejszej awarii, a potem – w czasie nieco ponad roku – straciliśmy trzy kolejne samoloty, co kosztowało życie jednego z pilotów? Czytaj także: Pilot MiG-29 przeżył katastrofę myśliwca pod Warszawą MiG-29 wraca do latania Po ponad dziewięciu miesiącach od ostatniego wypadku MiG-29 podjęto w końcu trudną decyzję: wznawiamy na nich loty. MiG-29 będą musiały wrócić do latania, bo z F-16 zaczęło być nie najlepiej – ich sprawność ostatnio pozostawia wiele do życzenia. Chodzi o konieczność dozoru przestrzeni powietrznej Polski w czasie pokoju, tzw. air policing. To bardzo ważne zadanie, bo bez takiego dozoru w przestrzeni powietrznej zaczyna się robić bałagan stwarzający niebezpieczeństwo dla zwykłego, cywilnego ruchu lotniczego. Czy to poważne niebezpieczeństwo? A znacie państwo jakieś inne? Doświadczenie państw niedozorujących przestrzeni powietrznej pokazuje, że: nad ich krajem latają sobie w najlepsze samoloty rozpoznawcze innych państw, oczywiście bez żadnej koordynacji ze służbą ruchu lotniczego; całkiem często załogi różnych samolotów wykonują lot bez ważnej zgody służb ruchu lotniczego lub niezgodnie z wydaną zgodą, samowolnie zmieniając trasę czy wysokość lotu; z sytuacji na potęgę korzystają powietrzni przemytnicy; od czasu do czasu jakaś zbłąkana duszyczka zgubi się w powietrzu i rozpaczliwie potrzebuje pomocy kogoś, kto by ją sprowadził bezpiecznie na ziemię; istnieje realna groźba wykorzystania statków powietrznych przez terrorystów. Poza zbłąkanymi duszyczkami wszelkie pozostałe przypadki są zdecydowanie ograniczone w liczbie – świadomość pilnowania przestrzeni powietrznej przez wojskowe uzbrojone myśliwce robi swoje. W końcu mało kto lubi na własną rękę sprawdzać skuteczność rakiety kierowanej powietrze–powietrze czy wytrzymałość pilotowanego przez siebie statku powietrznego na długą serię z działka. Efekt pewnego żółtego pudełka wiszącego na słupku na poboczu drogi, na widok którego wszyscy kierowcy stają się jacyś grzeczniejsi. Czy samoloty są bezpieczne? Powinniśmy raczej zapytać, czy MiG-29 będą ulegać śmiertelnym dla nich awariom. Bo latanie naddźwiękowym myśliwcem samo w sobie jest niebezpieczne. Nawet w czasie pokoju. Próbowaliście kiedyś ostrej walki powietrznej w układzie dwa na dwa albo cztery na cztery samoloty? Kiedy cztery czy osiem samolotów wykonuje ostre manewry tuż obok siebie, lecąc z prędkością 200–250 m/s? Prawdziwa walka na wojnie wcale nie będzie bezpieczniejsza. Niebezpieczeństwo jest wpisane w zawód pilota wojskowego i wykonujący ten zawód musi się z tym pogodzić albo poszukać czegoś łatwiejszego, zostać cyrkowcem lub kaskaderem. Jednak narażanie życia pilota bez sensu poprzez zmuszanie go do latania rozsypującym się samolotem jest bez wątpienia zbrodnią. W tym momencie wraca kwestia rzeczywistej sprawności MiG-29. Przyczyny szybkiego spadku ich sprawności są dwie. Po pierwsze, w znacznym stopniu dotyczą one samolotów otrzymanych od Niemiec. Tych postenerdowskich. To właśnie na takim zginął pilot, po tym gdy (najprawdopodobniej, bo oficjalnie jeszcze tego nie ogłoszono) rozszczelnił się w nim główny zbiornik paliwa, na MiG-29 stanowiący element struktury siłowej płatowca. W wyniku tego wylało się z samolotu paliwo w locie, a bez paliwa oba silniki się zatrzymały. Drugi groźny przypadek na tej eksniemieckiej partii samolotów to pożar przy próbie uruchomienia silników na ziemi, który zniszczył czwartego MiG-29 11 czerwca 2016 r. na lotnisku w Malborku. Trzeci to nagła dehermetyzacja kabiny na dużej wysokości, która miała miejsce 15 lutego 2019 r. Tym razem pilot wylądował, ale trafił do szpitala. Wszystkie trzy wypadki mają jedno źródło – eksniemieckie samoloty są „zarżnięte”. Było o tym wiadomo od samego początku, ale ówczesne władze szukały oszczędności. Zamiast kupować za ciężkie pieniądze cztery eskadry F-16 (60 samolotów, po 15 na eskadrę), jak pierwotnie planowano, chętnie wzięto od Niemców 22 MiG-29 po byłej NRD, płacąc symboliczne euro od sztuki. Poenerdowski złom za 1 euro Dlaczego akurat niemieckie samoloty są tak wyeksploatowane? Po zjednoczeniu Niemiec MiG-29 jako jedyne samoloty bojowe zostały zatrzymane w uzbrojeniu. Nie dlatego, że były całkiem dobre jako myśliwce, bo nie były kompatybilne z resztą sprzętu NATO, tylko dlatego że państwa NATO zyskały unikalną możliwość ćwiczenia walk z realnym, a nie symulowanym potencjalnym przeciwnikiem. Zamiast normalnej eksploatacji, w ramach której wykonuje się różnorodne loty, samoloty wysyłano na nieustające walki powietrzne z każdym, kto chciał sobie poćwiczyć. Taki latający worek treningowy można powiedzieć. Dla Amerykanów, Niemców, Anglików… Co dzisiaj w planie? Walka z amerykańskimi F-16. A po południu – z brytyjskimi Tornado. Pod wieczór – walka z francuskimi Mirage. Kiedy oddano nam te samoloty, ledwo trzymały się kupy. Moim zdaniem i tak zrobiliśmy dobry interes, bo za jedno euro tyle aluminium, miedzi z przewodów, a nawet złota z pozłacanych styków elektrycznych na skupie miało znacznie większą wartość. Tyle że myśmy się uparli, żeby na nich latać. Po przeglądach okazało się, że poskładać do kupy da się tylko połowę z nich. Wybrane egzemplarze trafiły na remonty, w czasie których doprowadzono je do stanu użyteczności. Nie na długo, jak się jednak okazuje. Wydaje się, że te poniemieckie maszyny raczej dobiegły kresu swojej eksploatacji. Czytaj także: Tak złej sytuacji w lotnictwie wojskowym nie było nigdy I reszta - 12 oryginalnych, 10 byłych czeskich MiG 29 A co z pozostałymi? Z tymi nie jest tak źle. Oprócz tych eksniemieckich mamy jeszcze 12 oryginalnie dostarczonych i 10 eksczeskich, razem 22 samoloty. A właściwie mieliśmy, bo w ostatnich wypadkach stracono jeden z oryginalnej dostawy i jeden były czeski. Czyli zostało 20. Okazuje się jednak, że je też trzeba dokładnie przejrzeć. I zrewidować jakość przeprowadzonych na nich w Polsce remontów, bo według nieoficjalnych informacji z tymi było raczej krucho. Właśnie dlatego pojawiły się obawy i narzekania pilotów… Sprawy nie dało się zamieść pod dywan, kiedy okazało się, że przyczyną śmierci pilota był właśnie wadliwie przeprowadzony remont fotela katapultowego. I tak z fotela katapultowego, który należy do najbezpieczniejszych na świecie, uczyniono śmiertelną pułapkę. Przyczyną awarii fotela było zamontowanie na nim wadliwej podkładki w jednym z cylindrów. Oczywiście wszystkie podkładki zostały w fotelach wymienione na wykonane właściwie. Przeprowadzone próby podobno potwierdziły, że teraz fotele są bezpieczne. Obyśmy jednak nie musieli znów tego testować w praktyce. Czytaj także: Pilot polskiego myśliwca o kulisach swojej pracy MiG-29 w systemie obronnym RP Utrzymanie tych myśliwców w służbie ma pewien sens, ale od razu trzeba stwierdzić – myśliwce te nie są filarem polskiej obronności. Ich wartość bojowa jest minimalna, mówiąc bardzo oględnie. Mimo kupienia pewnej ich partii na Ukrainie brakuje nam rakiet średniego zasięgu typu R-27. Obecnie polegamy więc na rakietach bliskiego zasięgu typu R-60 i R-73. Oczywiście, oba typy pochodzą jeszcze z dawnego Związku Radzieckiego. Swego czasu były nawet bardzo skuteczne. MiG-29 może więc zwalczać wrogie samoloty tylko z bliska, bo nie mamy jego najważniejszych rakiet, a jego nigdy niezmodernizowany radar może być łatwo zakłócony. Na wojnie raczej nie będzie można na nich specjalnie polegać. Trzeba mieć nadzieję, że do momentu ich wymiany na nowe typy wojny nie będzie. Co jest zresztą dość prawdopodobne, bo Rosja jest obecnie mocno zaangażowana w Syrii i na Ukrainie. Osobiście uważam, że dziś nam nic nie grozi, co oczywiście nie oznacza, że ta sytuacja będzie trwała wiecznie. Jak uczy nas historia – wszystko się zmienia, a na świecie nic trwałego nie ma. Powszechnie wiadomo, że najlepszym sposobem na uniknięcie wojny jest dobre do niej przygotowanie. Dlatego uważam, że prace zmierzające do wymiany Su-22 i MiG-29 na samoloty produkcji zachodniej powinny być kontynuowane z najwyższym priorytetem. Jak wiadomo, planujemy zakup dwóch eskadr F-35, a niedawno ogłoszono, że dokupimy wreszcie czwartą, a być może nawet piątą eskadrę F-16. Dwie eskadry F-35 i jedna eskadra F-16 pozwoli na wycofanie obecnie eksploatowanych artefaktów radzieckiej techniki lotniczej w postaci Su-22 i MiG-29 i zastąpienie ich pełnowartościowymi narzędziami bojowymi. Co z pewnością wzmocni nasze zdolności bojowe. Po co nam więc przestarzałe MiG-29? Obecna decyzja o utrzymaniu MiG-29 jest motywowana chęcią utrzymania zdolności do prowadzenia dozoru polskiej przestrzeni powietrznej. Co – jak na wstępie zaznaczyłem – ma żywotne dla nas znaczenie. Do tych zadań MiG-29 nadają się doskonale, bez problemu są w stanie przepędzić intruza, postraszyć niezdyscyplinowanego pilota czy uratować zabłąkaną duszyczkę, a nawet zestrzelić przemytnika, gdyby ktoś zdecydował się na tak radykalne działania, jakie Amerykanie prowadzą na granicy z Meksykiem, także w powietrzu. Przede wszystkim pozwolą jednak zatrzymać w służbie doświadczonych pilotów, techników wszelkich specjalności, meteorologów, kontrolerów ruchu lotniczego, logistyków, specjalistów od utrzymania lotniska i cały personel posiadający specyficzne umiejętności znane tylko w lotnictwie wojskowym. To właśnie oni stworzą gros personelu jednostek, które otrzymają nowe typy samolotów bojowych. Piloci na przykład mogą zostać przeszkoleni na F-16, do czego z powodzeniem można wykorzystać o wiele tańsze w eksploatacji M-346 Bielik (mają kabiny dostosowane do nauki obsługi systemów F-16) używane w Dęblinie. Tymczasem doświadczonych na F-16 pilotów można skierować na najnowsze F-35, wymagające najwyższych kwalifikacji. Zebrali oni dość duże doświadczenie w lataniu na całkiem nowoczesnym (w wersji zakupionej przez Polskę) samolocie amerykańskim, by raczej gładko przesiąść się na jeszcze nowsze myśliwce. Wydrenowanie jednostek F-16 z wielu dobrych pilotów skierowanych na F-35 można łatwo załatać przeszkolonymi równolegle byłymi pilotami MiG-29 i Su-22. Czytaj także: Katastrofy przedsmoleńskie. Zginęły w nich tysiące pasażerów, w tym głowy państw i szef ONZ Nikt już nie ma nawyków To prawda. Nikt w Polsce nie ma już aktualnego dopuszczenia do latania na MiG-29. W lotnictwie jest bowiem tak, że ważne uprawnienia do pilotowania danego samolotu ma się tylko pod warunkiem systematycznego wykonywania lotów w dzień i w nocy przy różnych warunkach atmosferycznych. Najpierw traci się uprawnienia do latania w nocy według przyrządów, a najpóźniej – do latania w dzień przy dobrej pogodzie. Nie tak, jak w przypadku kierowcy, u którego prawo jazdy może leżeć przez dziesięć lat w szufladzie, a kiedy w końcu kupi sobie samochód, może wsiąść i jechać. W lotnictwie na każdy typ robi się oddzielne uprawnienia i mają one datę przydatności do użycia. Przedłużaną tylko przez systematyczne wykonywanie lotów w danych warunkach i na dane zadania (walka powietrzna, atakowanie celów naziemnych, loty koszące, loty nad morzem, loty stratosferyczne itd.). Bo na każde z tych zadań robi się oddzielne dopuszczenia, zakończone odpowiednim egzaminem. Nieustanne zdawanie różnych egzaminów przez pilota jest również wpisane w ten zawód. Skoro nikt nie może na MiG-29 w ogóle latać, to kto przywróci te uprawnienia naszym dowódcom i instruktorom, którzy z kolei przywrócą te uprawnienia pozostałym pilotom? Taki proces w lotnictwie nazywa się „wznowienie nawyków”. Najprościej do „wznowienia nawyków” jest zakontraktować zagranicznych instruktorów, mających uprawnienia na MiG-29. Z Ukrainy lub z Białorusi, no bo chyba nie z Rosji. Ale są też i inne sposoby na obejście kosztownego kontraktu. Jednym z nich jest wykorzystanie pilota oblatywacza. Jest w lotnictwie kilku pilotów MiG-29, mających uprawnienia do wykonywania lotów próbnych czy nawet doświadczalnych, na przykład na oblot właśnie zmodernizowanego samolotu. Na którym nikt wcześniej nie latał, bo modernizacja jest świeża i trzeba sprawdzić, jak to wszystko faktycznie funkcjonuje w powietrzu. Z oczywistych względów, zanim zmodernizowany samolot wykona swój pierwszy, dziewiczy lot, nikt na niego uprawnień nie ma. Dlatego właśnie uprawnienia do oblotów nadaje się (znów po odpowiednich egzaminach) najbardziej doświadczonym i predysponowanym do tego pilotom. Teraz można ich znów wykorzystać. Niech wykonają pierwsze loty na znanych im dobrze MiG-29 na zasadzie oblotu technicznego, jak gdyby oblatywali samolot po modernizacji. Według tych samych procedur i reguł. Wtedy sami odzyskaliby utracone nawyki i mogliby oni wznawiać innych. Problem rozwiązany? Ja wiem, że to swego rodzaju „łata”, ale sposób nie tylko możliwy, ale wręcz zgodny z przepisami. I całkiem rozsądny. Samolot nie toleruje picu Jeśli latanie myśliwcem naddźwiękowym z założenia nie może być bezpieczne, to jednak rzetelne przygotowanie się do lotu, poważne traktowanie swoich obowiązków przez każdego: pilota, kontrolera ruchu lotniczego, technika obsługującego samolot, inżyniera nadzorującego jego remont w zakładzie remontowym, w ogóle przez każdego, pozwala na radykalne zmniejszenie tego niebezpieczeństwa. Samolot nie toleruje picu. Nie rozumie tego naszego „wicie, rozumicie”. Ani „jakoś to będzie”. I co jest najpiękniejszego w samolocie? Ta jego absolutna bezstronność. Jednakowo traktuje podporucznika i generała, nie patrzy na stopień. Nawet jak się ma wujka na kierowniczym stanowisku partyjnym, to też nie pomaga. Samolot jednakowo karze błędy, niewiedzę, lekceważenie obowiązków i ludzką głupotę. Niezależnie od stopnia, stanowiska i wujka.
PL Login Forum Galeria Model Tygodnia Model Roku Wydawnictwa Klubowicze Regulamin Zasady ochrony prywatności Rejestracja Logowanie Przypomnienie hasła Publikacje Szukaj Start Samolot Myśliwski MiG - 29 2009-06-20 IceMan Samoloty, śmigłowce, szybowce, rakiety Opis wykonania Oceny Jestem Średnio zadowolony, wiem że mogłem dla mnie zasługuje na mi się pospolity więc dodałem parę rakiet, zbiornik i rurkę pilota. Model nie został jeszcze oceniony Komentarze Wojok2011-01-30 21:31:06 No Architect,w kwestii konfiguracji podwieszeń lekko się mylisz: Wojok2011-01-30 21:31:06 No Architect,w kwestii konfiguracji podwieszeń lekko się mylisz: Ogólnie jest dobrze sklejony (dostrzegam delikatne wgniecenia w poszyciu). Uwaga techniczna: jeśli zrobiłeś 6 rakiet, to bez zbiornika paliwa, wersja z dodatkowym zbiornikem przenosi 4 rakiety. Ogólnie jest dobrze sklejony (dostrzegam delikatne wgniecenia w poszyciu). Uwaga techniczna: jeśli zrobiłeś 6 rakiet, to bez zbiornika paliwa, wersja z dodatkowym zbiornikem przenosi 4 rakiety. Masz rację jest kilka modeli wg mnie gorzej wyglądających a pomimo to ocenionych wyżej. Ja sam właśnie kleję tego MiGa i chcę mu dorzucić ze dwie rakiety żeby nie wyglądał tak biednie jak inne. Mam nadzieję że efekt będzie podobny :) Masz rację jest kilka modeli wg mnie gorzej wyglądających a pomimo to ocenionych wyżej. Ja sam właśnie kleję tego MiGa i chcę mu dorzucić ze dwie rakiety żeby nie wyglądał tak biednie jak inne. Mam nadzieję że efekt będzie podobny :) IceMan2009-06-21 16:55:54 Moi drodzy koledzy na tym nosie nie ma żadnych wręg ani szczelin, co do rakiet to dodałem takie jakie mi się podobają, bo to mój samolot i wam to nie musi się wiele migów w tej galerii ocenionych na 10 choć na to nie zasługiwały i niektóre miały gorszy dziób niż mój i załamania papieru. IceMan2009-06-21 16:55:54 Moi drodzy koledzy na tym nosie nie ma żadnych wręg ani szczelin, co do rakiet to dodałem takie jakie mi się podobają, bo to mój samolot i wam to nie musi się wiele migów w tej galerii ocenionych na 10 choć na to nie zasługiwały i niektóre miały gorszy dziób niż mój i załamania papieru. Kiedyś kleiłem miga i miał taką czerwoną rakietę nazywaną coś jak exconet lub podobnie i tylko jedną pod spodem. Zgadzam się również z oldboyem, z punktacją również Kiedyś kleiłem miga i miał taką czerwoną rakietę nazywaną coś jak exconet lub podobnie i tylko jedną pod spodem. Zgadzam się również z oldboyem, z punktacją również frosty2009-06-21 15:42:11 Wygląda na ładnie sklejony. Też go robiłem, i też nie byłem zachwycony z (trzeciego, wznowionego) opracowania MM! Fajnie ze go dozbroiłeś! frosty2009-06-21 15:42:11 Wygląda na ładnie sklejony. Też go robiłem, i też nie byłem zachwycony z (trzeciego, wznowionego) opracowania MM! Fajnie ze go dozbroiłeś! bombel2009-06-21 13:06:03 są drobne błędy ale źle nie jest jak dla mnie 9 z malutkim plusikiem bombel2009-06-21 13:06:03 są drobne błędy ale źle nie jest jak dla mnie 9 z malutkim plusikiem Gofer2009-06-21 10:40:11 Zdecydowanie, dziób jest efektem niedokładnego klejenia i w moim też to widać. Na uzbrojeniu MIG-ów się nie znam więc nie będę się wypowiadał czy są odpowiednie. Dodam tylko że dokładanie elementów nie czyni model lepsiejszym, co nie znaczy że nie należy tak robić. Gofer2009-06-21 10:40:11 Zdecydowanie, dziób jest efektem niedokładnego klejenia i w moim też to widać. Na uzbrojeniu MIG-ów się nie znam więc nie będę się wypowiadał czy są odpowiednie. Dodam tylko że dokładanie elementów nie czyni model lepsiejszym, co nie znaczy że nie należy tak robić. primo2009-06-21 09:09:53 Model nie jest znowy taki fatalny, plus dla Ciebi, że zrobiłeś więcej uzbrojenia i dodałeś zbiornik paliwa bo w tym wydaniu jakoś cienko z tym było, że o kabinie nie wspomnę :) primo2009-06-21 09:09:53 Model nie jest znowy taki fatalny, plus dla Ciebi, że zrobiłeś więcej uzbrojenia i dodałeś zbiornik paliwa bo w tym wydaniu jakoś cienko z tym było, że o kabinie nie wspomnę :) Lobo2009-06-21 02:22:45 Ładnie wykonany model. Widać że poświęciłeś mu trochę czasu. Lobo2009-06-21 02:22:45 Ładnie wykonany model. Widać że poświęciłeś mu trochę czasu. oldboy2009-06-20 23:03:56 Nie wiem co prawda jakie rurki mają piloci MIG-ów 29 ale coś niecoś słyszałem o rurce Pitot' to jednak całkiem różne przez Ciebie kpr są raczej klasy"fantazy"dla tego typu samolotu,zaś czarny trapez na powierzchni przeciwodblaskowej(z lewej strony kabiny) to mechaniczny wskażnik wysunięcia podwozia i ma on formę trzech prętów-dwa dłuższe i jeden z Twoją sugestią(pomijając) wyżej przedstawione uwagi- 8 pkt. oldboy2009-06-20 23:03:56 Nie wiem co prawda jakie rurki mają piloci MIG-ów 29 ale coś niecoś słyszałem o rurce Pitot' to jednak całkiem różne przez Ciebie kpr są raczej klasy"fantazy"dla tego typu samolotu,zaś czarny trapez na powierzchni przeciwodblaskowej(z lewej strony kabiny) to mechaniczny wskażnik wysunięcia podwozia i ma on formę trzech prętów-dwa dłuższe i jeden z Twoją sugestią(pomijając) wyżej przedstawione uwagi- 8 pkt. Ja daje też 10 dlatego że widać staranne wykonanie modelu. Ja daje też 10 dlatego że widać staranne wykonanie modelu. Goose2009-06-20 21:39:58 Nie zgadzam się z tym że wręgi na dziobie są bardzo wszystkie migusie w galerii zwłaszcza te co dostały nich też był taki sam efekt dziobu .Miga IceMana mam przed sobą na półce i dziób wygląda fotki dają takie MIG w galerii nie jest tak wyposażony jak się podoba i zasługuje na dyszkę. Goose2009-06-20 21:39:58 Nie zgadzam się z tym że wręgi na dziobie są bardzo wszystkie migusie w galerii zwłaszcza te co dostały nich też był taki sam efekt dziobu .Miga IceMana mam przed sobą na półce i dziób wygląda fotki dają takie MIG w galerii nie jest tak wyposażony jak się podoba i zasługuje na dyszkę. beata2009-06-20 20:36:45 Dobrze,że dodałeś mu trochę jest taki "łysy".Mam jedną uwagę,wręgi na dziobie są za bardzo widoczne. beata2009-06-20 20:36:45 Dobrze,że dodałeś mu trochę jest taki "łysy".Mam jedną uwagę,wręgi na dziobie są za bardzo widoczne. Rezultaty 0 - 14 z 14 pozycji Zaloguj się aby podzielić się swoimi komentarzami z innymi. Nie posiadasz konta na - Zarejestruj się i zostań jednym z Nas! Logowanie
MiG-29 to lekki samolot myśliwski zaprojektowany na początku lat 80 ubiegłego wieku. Podstawowa wersja samolotu przewidziana jest do niszczenia przy pomocy pocisków rakietowych i zabudowanego działka celów powietrznych w różnych warunkach pogodowych. Samolot może również atakować cele naziemne przy pomocy rakiet jeśli owe znajdują się w zasięgu wzroku. Do szkolenia pilotów skonstruowano dwumiejscową maszynę szkolno-bojową MiG-29UB, która jest równolegle produkowana od 1985 roku. Maszyna przechodziła wiele modernizacji i tak w połowie lat 90 zaprezentowano samolot MiG-29SE posiadający większy zapas paliwa w zbiornikach wewnętrznych, oraz zaktualizowany radar N019ME wyposażony w nowy komputer. Maksymalny udźwig uzbrojenia wzrósł do 4500kg. Samolot wyposażono w rakiety R-27ER1, R-27ET1 (T1) i RVV-AE. Powstała również wersja oznaczona jako MiG-29SD dostosowana do standardów NATO i ICAO. Samolot w tej wersji posiada system nawigacyjny, radiowy i identyfikacji IFF bazujący na produktach z USA lub Wielkiej Brytanii. Zaktualizowano również kokpit poprzez montaż wyświetlacza MFS-54. W porównaniu ze standardową wersją samolot posiada dodatkowy komputer misji. W projekt jako podwykonawcy zaangażowane są takie formy jak BAE Systems i Rockwell Collins. Samoloty w tej wersji służą w Siłach Powietrznych Słowacji od 2006 roku. Wersja samolotu oznaczona jako MiG-29SM to maszyna wielozadaniowa o poprawionych zdolnościach do niszczenia celów naziemnych i powietrznych. Posiada zaktualizowany radar N-019E (N-019ME) oraz nowy wyświetlacz MFD-54. Poza tym zainstalowano zintegrowany system komunikacji i nawigacji. Samolot posiada również możliwość podwieszenia zewnętrznego zasobnika ze środkami walki elektronicznej. Samolot posiada nowy zestaw uzbrojenia klasy powietrze-ziemia oraz może być uzbrojony w podobne systemy do zwalczania celów powietrznych jak MiG-29SE. Również wersja SM może zostać dostosowana do standardów NATO. Wielkim krokiem w procesie aktualizacji samolotu jest wersja MiG-29SMT mająca doprowadzać maszynę do standardu generacji 4+. Maszyna posiada awionikę o otwartej architekturze oraz sukcesywnie udoskonalane uzbrojenie. Maszyna jest produkowana od 2004 roku, a firma poza zupełnie nowymi samolotami oferuje aktualizację starszych samolotów do standardu SMT. Maszyna wyposażona jest w nowoczesny radar Zhuk-ME firmy Faztron-NIIP. Dwumiejscowa wersja samolotu SMT nosi oznaczenie unowocześniony MiG-29UB. Maszyny MiG-29K i MiG-29KUB to z kolei kolejny etap modernizacji podnoszący samolot do standardu 4++. Maszyny to wersje morskie samolotu. Mogę one stacjonować na lotniskowcach i wykonywać misje związane z atakowaniem celów na morzu, ochroną własnych okrętów, atakowaniem celów naziemnych oraz uzyskiwaniem przewagi powietrznej. Samoloty mają zaktualizowaną konstrukcję z około 15% elementów kompozytowych. Zamontowano również nowe silniki RD-33MK oraz obniżono koszt użytkowania. Ostatnią wersją samolotu jest MiG-29M i MiG-29M2 będący dwuosobową odmianą. Samolot to maszyna klasy 4++ i należy do nowej zunifikowanej rodziny bazującej na MiG-29K/KUB. Posiada zmniejszony ślad radarowy, poprawiony kadłub i konstrukcję skrzydła, system fly-by-wire, zwiększony wewnętrzny zapas paliwa i możliwość tankowania w powietrzu, zwiększony udźwig uzbrojenia możliwy do przenoszenia na 9 węzłach. MiG-29M Masa startowa, kg: – normalna17 500 Max prędkość, km/h: – nad ziemią1500 – na dużych wysokościach2400 Max liczba Macha2,25 Pułap, m17500 Max przeciążenia9 Zasięg, km: – bez dodat. zbiorników2000 – 3 zbiorniki3200 – 3 zbiorniki i 1 dotankowanie6000 NapędRD-33MK Ciąg, kgf2х9000 Uzbrojenie: Ilość węzłów9 pociski P-P: – średniego zasięgu6хRVV-AE – króŧkiego zasięgu8хR-73E Pociski P-Z: – ogólnego przeznacznia4хKh-29T(TE) – przeciwokrętowe4хKh-31A, Kh-35E – przeciwradarowe4хKh-31P Bomby kierowane4хKAB-500Kr Zabudowane działko 30 mm GSh-301 Na podstawie: Zdjęcia:
2. "Pilot wytracił paliwo i nie doleciał do lotniska...!?"Następna pseudo-rewelacja tzw. "polskich ekspertὀw lotnictwa" wypowiadających się do mediów. We wczesnym PRL-u produkowano auta o nazwie "Syrenka" i "Warszawa", w których już 60 lub 70 lat wstecz obowiązkowo montowano na desce rozdzielczej "liczniki zużycia paliwa". Każdy operator tych samochodów dokładnie wiedział, ile paliwa zostało w zbiorniku. Zresztą takie urządzenia są montowane w samochodach w czasach obecnych.... MIG-29 z pewnością posiada też taki licznik wskazujący stan paliwa w zbiorniku "bo jest trochę droższy od samochodów", nawet tych bzdur tzw. "polskich ekspertὀw lotnictwa" - o paliwie czy wysokości - po prostu nie można już czytać!Katastrofa MIG-29 została odnotowana w lotniczych magazynach w USA oraz Azji, ale też w portalach internetowych dotyczących lotnictwa wojskowego. Tamtejsi specjaliści mają o wiele większy zakres postrzegania i interpretacji odnotować ten najważniejszy:"...katastrofę mógł spowodować wygenerowany celowo impuls elektromagnetyczny. Impuls taki o ograniczonym zasięgu - a nawet punktowy - mógł unicestwić cały system samolotu MIG-29" - ponieważ jest to samolot starej konstrukcji bez "ochrony antyimpulsowej" w jakie obecnie są wyposażone najnowsze F-22 i elektromagnetyczne są często stosowane przez "terroryzm finansowy". Polega na tym, że wysyła się impuls elektromagnetyczny kierunkowy w siedzibę banku eliminując w taki sposób komputery bankowe. Następnie powiadamia się dany bank, że jeśli wniesie 'stosowną opłatę' sytuacja nie powtórzy się do końca miesiąca. Identycznie jak mafia ściąga 'haracz' za tzw. "ochronę" z klubὀw nocnych i USA, Rosji i Chin oficjalnie przyznają się do posiadania takich urządzeń w wersji bojowej. Kilka lat wstecz użyto zresztą takiego urządzenia w Nowym Jorku co spowodowało odcięcie dopływu energii elektrycznej dla całego impulsὁw średniej mocy są dostępne w Internecie; są używane do niszczenia ”wypłacarek pieniędzy”, kas handlu detalicznego, urządzeń sprzedających bilety lub żetony. Generatory o większej sile impulsὀw elektromagnetycznych rὀwnież dostępne są w Internecie i wykorzystuje się je do uszkodzenia wind w obiektach biurowych, niszczenia alarmὀw samochodowych, do uszkodzenia linii przesyłowych energii elektrycznej oraz do wywoływania celowych uszkodzeń serwerὁw przekazu telefonii korzystając ze specjalnych (tajnych) przeglądarek internetowych (pomijając zwykłe i pospolite typu Google, Yahoo itp.) można zakupić sprzęt o dużej wydajności impulsὀw elektromagnetycznych o mocno skoncentrowanych wiązkach (porὀwnywalnych do wiązki lasera) wykorzystywanych do atakὀw terrorystycznych; chociażby do ataku użycie takiego urządzenia do strącenia polskiego MIG-29 wskazuje fakt, że nic nie zadziałało: ani fotel katapultowy, ani lokalizatory pilota oraz samolotu. Pilot nie zdążył nic przekazać do wieży kontrolnej, ponieważ w sekundzie utracił władzę w kokpicie samolotu. Wszystko przestało działać. A co do kontaktu pilota z dowὀdcą przez telefon komὀrkowy? Nie uszkodził się? Niech dowὀdca udowodni, że takie połączenie telefoniczne miało w ogὀle zależałoby na unicestwieniu polskiego samolotu bojowego?Jest co najmniej kilka najważniejszy to: aby polski minister MON, został wywalony ze swojej powὁd? ...... Chaos w Polskim powody?Za modernizowanie polskiego ogromne wsparcie dla polskiego przemysłu kierowanie zamὀwień wojskowych do polskich opὁr wobec Niemiec i Francji dążących do całkowitego zmonopolizowania produkcji wojskowej w Europie – kosztem innych państw, w tym opὀr wobec Niemiec i Francji dążących do zbudowania ”Wojsk Europy”, ktὁre mogłyby pozbawić Polski do skutecznej obrony swoich granic – poprzez likwidację struktur dowὁdczych polskich bezkompromisowe śledztwo ”smoleńskie”.Za budowę Wojsk Obrony Terytorialnej, ktὁre realnie zwiększyłyby koszty wojsk inwazyjnych odrzucanie w przetargach sprzętu produkcji francuskiej, ktὀry nie spełnia wymogὁw specyfikacji polskich oczekiwań tej listy można spokojnie dopisać więcej również artykuły:Polska zasponsoruje drogie F-35... dla Izraela ! Polska zasponsoruje drogie fregaty dla Izraela.
mig 29 zbiornik paliwa