Wystawiana sztuka jest opowieścią o Ablu Znorko (w tej roli Piotr Dąbrowski) - pisarzu - nobliście. Niedawno ukazał się jego nowa pozycja wydawnicza, a on postanowił uciec od wszystkiego i udać się do swojej samotni znajdującej się na końcu świata, niedaleko koła podbiegunowego - chodzi o willę na wyspie Rosvannoy.
Bieber człowiek o dwóch twarzach sobota, 28 września 2013. Rozdział 47 !!! Zrobiło mi się słabo i usiadłem na łóżku. Chwile tak leżałem i zastanawiałem
chodzi człowiek o dwóch samodzielnie żyjących twarzach. To straszne W Indiach od wieków funkcjonuje symbol kobiety o kilku twarzach. Tak właśnie przedstawiane jest bóstwo, które czasami schodzi na Ziemię w ludzkiej postaci. Takie niezwykłe dzieci przychodziły na świat już przed wiekami i do dziś dnia nie jest
Autor: Jakub Kręcidło. Nie ma odwrotu. Joao Felix, wreszcie!, opuści Atletico. Nawet działacze madrytczyków, którzy przez ostatnie trzy lata próbowali mydlić oczy deklaracjami o wydłużającej się aklimatyzacji Portugalczyka, rzucili ręcznik i przyznali, że „rozsądnie jest myśleć, iż Joao w styczniu opuści Atleti”.
Książka Człowiek o 24 twarzach kontra miniserial 24 twarze Billy’ego Milligana. Ciekawie było skonfrontować te dwie produkcje, bo mimo wspólnego fundamentu, z którego powstały, jakim jest historia Milligana, to obie się od siebie różnią. Po obejrzeniu dokumentu mogłam inaczej spojrzeć na to w jaki sposób przedstawił ją Keyes.
Tatuaż „klaun jest smutny” ma najbardziej skomplikowane znaczenie, a obraz jest uosobieniem wewnętrznego świata i stanu ludzkiej duszy. Właściciel takich tatuaży kontempluje ludzi o dwóch twarzach i tych, którzy „noszą maski”, a także szczerze pragną uczynić świat lepszym i bardziej uczciwym.
. Le miroir à deux faces1958Podstawowe informacjeOpinie i NagrodyMultimediaPozostałe{"type":"film","id":100118,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Lustro+o+dw%C3%B3ch+twarzach-1958-100118/tv","text":"W TV"}]}Film Lustro o dwóch twarzach online - gdzie obejrzeć?Ten film nie jest obecnie dostępny na platformach VOD.{"tv":"/film/Lustro+o+dw%C3%B3ch+twarzach-1958-100118/tv","cinema":"/film/Lustro+o+dw%C3%B3ch+twarzach-1958-100118/showtimes/_cityName_"} Ten film nie ma jeszcze zarysu fabuły. Zwiastun Lustro o dwóch twarzach online SylviePani Tardivet, matka Pierre'a NAJPOPULARNIEJSZE NA VOD SPRAWDŹ RANKINGI VODFilmweb uwzględnia obecność filmów/seriali/programów udostępnianych na wskazanych serwisach streamingowych: Canal+, Netflix, HBO MAX, Player, TVP VOD, Play NOW, Itunnes, Apple TV+, Nowe Horyzonty, Pięć smaków, MOJEeKINO, Chili, Amazon Prime, Ninateka, Playstation Plus Video Pass, Canal+ Premiery, Dafilms, Cineman, Outfilm, Kino Pod Baranami, Katoflix, Loomi, Viaplay, 35mm, WFDiF i Polsat do zapoznania się z ofertą filmów, seriali, programów i bajek dostępnych na życzenie na platformach VOD.
Czasami obcowanie z pewnymi ludźmi przysparza nam kłopotów. Czujemy, że coś jest nie tak, że kontakt nie jest autentyczny, czasami czujemy się oszukani. Każdy człowiek ma wiele twarzy, jest inny w relacji z różnymi ludźmi, przywdziewa maski w różnych celach: czasami, żeby oszukać – wtedy jest to intencjonalne i manipulacyjne, ale czasami żeby się obronić, nie dać się skrzywdzić. Skrywany wewnątrz lęk przed odrzuceniem, ośmieszeniem bądź krytyką nie pozwala pokazać się prawdziwym. Kiedy poznajemy nowego człowieka, nie wiemy kim jest i jaki jest. Przyglądamy się mu, czasami sprawdzamy czy do nas pasuje. Każdy chce pokazać się z jak najlepszej strony – my również. Na początku znajomości pokazujemy tylko jakąś część siebie, mały skrawek, patrząc uważnie czy możemy pozwolić sobie na więcej. Musimy wziąć pod uwagę fakt, że poznając nowego człowieka my sami nieświadomie projektujemy na niego swoje myśli, odczucia i swoje oczekiwania. Patrzymy nie tylko przez pryzmat tego jaki jest, ale jaki chcielibyśmy żeby był i wtedy możemy pomijać ważne fakty i okoliczności, które czasami fałszują nam obraz danej osoby. Może to potem być źródłem zawodu i rozczarowania: „Myślałem, że ten ktoś jest inny”. Każdy człowiek ma wiele twarzy Jesteśmy inni dla przyjaciół, inni dla szefa, a jeszcze inni dla zupełnie obcych ludzi. Być może mamy też twarz, której nie pokazujemy nikomu. Tylko w samotności, sami ze sobą, potrafimy być naturalni i bez masek. Myśl, że ktoś mógłby nas takim zobaczyć budzi lęk potęgowany myślami, że takiego „mnie” nikt by nie polubił i nie zechciał. Być może mamy też twarz, której sami nie znamy, gdyż okupiona jest tak dużym wstydem przed samym sobą, że spotkanie z taką nieakceptowaną częścią siebie staje się niemożliwe. Mówimy wtedy o stłumionej części siebie, która kiedyś w dzieciństwie była odrzucona i nieakceptowana przez matkę lub ojca, więc jako dziecko nauczyliśmy się wypierać tą część siebie do nieświadomości. Jedno jest pewne, niezależnie jaką maskę ludzie zakładają i przed kim, fałszują obraz rzeczywistości tego, kim naprawdę są. I choć życie w społeczeństwie zmusza do odgrywania pewnych ról i zakładania masek, powoduje to, że czasami gubimy prawdziwych siebie i nie wiemy już kim naprawdę jesteśmy. Wiemy kim chcielibyśmy być, ale kim jesteśmy – już nie. Jeśli maski przyklejone są od najmłodszych lat, to zobaczenie kto jest pod maską, może okazać się trudnym procesem wymagającym pracy psychoterapeutycznej i spotkania się w sobie z wieloma lękami a czasami i wstydem. A to niełatwy proces. Są osoby, które przywdziewają nowe maski, jak aktorzy w teatrze wcielający się co rusz w postać nowego bohatera. Okłamują tym innych, ale przede wszystkim samego siebie. Nigdy nie mogą być szczęśliwi, czują się zmęczeni odgrywając kolejne życiowe role. Dlatego warto jest rozpoznać swoje maski. Zadać sobie pytanie, kiedy ja je zakładam, jakie one są, jaka wtedy jestem i podjąć próbę zobaczenia tego kim jestem bez maski. „Tancerz” i „bidula” Istnieje wiele masek zakładanych przez ludzi, ale dwie z nich są najbardziej widoczne i najczęściej przywdziewane. Można by je określić mianem: maski „tancerza” i „biduli”. Osoba zakładająca maskę „tancerza” pokazuje światu siebie szczęśliwą, radosną, zawsze uśmiechniętą, pełną energii. „Tańczy” przed innymi, uwodząc swoim optymizmem, pokazuje „zobacz jaka jestem szczęśliwa, jakie mam dobre życie, nie mam żadnych kłopotów i trudności”. Za taką fasadą często kryje się jednak dużo smutku. Maska „biduli” pokazuje światu coś innego – „zobacz jaki jestem biedny, jakie mam ciężkie życie”. Dana osoba płacze i użala się nad sobą, wchodzi w rolę ofiary. Chcąc przyciągnąć czyjąś uwagę i zainteresowanie, czasami symuluje objawy chorobowe. Boi się odrzucenia, jednocześnie się na nie skazuje, gdyż po pewnym czasie inni nie mogą znieść takiej postawy. Nie widząc rezultatów może założyć maskę tancerza. Im bardziej dana osoba ma deficyt uwagi i miłości z dzieciństwa, tym mocniej przywdziewa wyżej opisane maski, a tym samym ma większe trudności z określeniem swojego prawdziwego „ja”. Zakładanie masek jest bardzo wyczerpujące i energochłonne, wymaga bardzo dużego nakładu energii. Dlatego takie osoby często są zmęczone i wyczerpane, pomimo braku realnego uzasadnienia dla zmęczenia. Dlaczego zakładamy maski? Ludzie zakładają maski nie dlatego, że tak lubią, tylko dlatego, że tak się w dzieciństwie nauczyli. Czasami to był jedyny sposób na przetrwanie. Zaczęli je zakładać, bo bliskie osoby nie akceptowały ich takimi, jakimi są. Ludzie zakładają maski, bo się boją odrzucenia, krytyki, braku akceptacji, i boją się zmierzyć z tym lękiem. Wolą ukrywać siebie prawdziwego, niż spotkać się z silnym strachem, który mówi im „nikt cię takiego nie pokocha, nie polubi, nikt nie zechce takiego jaki jesteś”. Boją się, bo takie mają doświadczenie w relacji z bliskimi osobami, bo już to kiedyś słyszeli albo czuli. Żeby móc żyć bez masek trzeba pokochać siebie, uwierzyć w siebie, poczuć swoją wartość. Uwierzyć, że „jestem wystarczająca do kochania taka, jaka jestem”. Ale najpierw musi przyjść akceptacja samego samego i swoich niedoskonałości. Uznanie swoich zasobów i akceptacja wad. Kiedy poznajemy kogoś, kto świadomie bądź nieświadomie żongluje swoimi maskami, możemy się pogubić. Obcowanie z takim człowiekiem może być bardzo trudne i wyczerpujące. Zadajemy sobie pytanie, kim ten ktoś jest i jaki jest. Przeżywamy złość i rozczarowanie. Trudno z kimś takim pogłębiać relację i kontakt. Jeśli uznamy, że taka relacja nam nie pasuje, warto się wycofać, zadbać o siebie. Ale jeśli taka sytuacja powtarza się w naszym życiu i często trafiamy na ludzi, którymi się rozczarowujemy, to warto zadać sobie pytanie: „Dlaczego wybieram takich ludzi, którymi się często rozczarowuję?” Warto stawiać sobie pytania, to one przyczyniają się do własnego rozwoju i lepszego rozumienia siebie. Zobacz także: “Alkoholicy na wysokich stanowiskach” Dla Business & Prestige – Aneta Janiak-Olejnik – psycholog, dyplomowana psychoterapeutka, socjoterapeutka, trener, terapeutka par i małżeństw, Zobacz inne artykuły autora.
Hektor Aldrich : Człowiek o dwóch twarzachAldrich, Hektor"Gdy wstał ze swego rzeźbionego tronu przeszedł mnie zimny dreszcz. Jego czarna szata opadała na ziemię, lecz nie towarzyszył temu nawet najlżejszy dźwięk. Jego twarz ukryta była przed mym wzrokiem wykonaną ze złota maską przedstawiającą jakieś nieludzkie oblicze. Wyrzekł coś do mnie, a ja nie śmiałem się przeciwstawić."Aldrich jest głową kultu Yog-Sothotha. Jest to postać potężna i charyzmatyczna trzymająca podległych kultystów silną ręką. Nosi czarną szatę z kapturem, a na twarzy dodatkowo złotą maskę. Od chwili otrzymania "daru" od Nyarlathotepa nikt już nie widział jego twarzy. Wtedy jednak Aldrich również przeszedł głęboką przemianę, jego moc wzrosła i najwyraźniej opuściły go wszelkie wątpliwości i wyrzuty sumienia, gdyż zaczął odprawiać jeszcze bardziej przerażające rytuały. Jego głos jest silny i zmusza do posłuszeństwa. Jego życie przed założeniem kultu skrywa mgła tajemnicy."Kiedy spojrzałem w stronę, z której dochodziły hałasy ujrzałem przygarbionego trochę człowieka około pięćdziesiątki. Włosy miał białe jak śnieg. Wyraz twarzy ukazywał cierpienie. Co chwilę zerkał za siebie jakby w obawie, że ktoś go śledzi."Hektor Aldrich znajduje się w ciągłym szoku i balansuje na granicy obłędu. Kiedyś prowadził spokojne życie. Mieszkał w domu i zagłębiał się w lekturze wiekowych ksiąg. Jednakże lata temu zapadł na dziwną chorobę. Co jakiś czas traci świadomość. Dziwne jest, że ataki zawsze zdarzają się w miejscach odosobnionych, podobnie jak odzyskanie przytomności. Najdłuższy atak trwał 4 dni, najkrótszy dzień. Choroba daje o sobie znać przeważnie 2 lub 3 razy tygodniowo. Aldrich oprócz tego doświadcza straszliwych wizji bluźnierczych rytuałów, którym przewodzi człowiek w złotej masce. Oczy jego widziały tyle pradawnego zła, że wywarło to na nim swoje okrutne piętno. Jest rozgorączkowany i nieustannie przerażony. Mówi szybko, łamanym głosem, i tylko szeptem. Ciągle się rozgląda. Cierpi na manię często uskarżał się, że mimo swojego oddania i usilnych prób nie udało mu się wyzbyć wszystkich psychicznych cech ludzkich. Uniemożliwiało mu to przeprowadzanie najbardziej okrutnych rytuałów i utrudniało wykonywanie poleceń Bóstw. Jego prośby o całkowite odcięcie go od jego ludzkiej osobowości dotarły do Nyarlathotepa, który sprawił, że owo życzenie się spełniło. Jaźń Hektora rozdzieliła się na dwie rywalizujące ze sobą części. Dowodzi to tego jak przewrotny jest Posłaniec i Dusza Bogów. Od tego czasu Aldrich nosi złotą maskę. Nie ukazują mu się wizje informujące o poczynaniach w czasie "snu" ale może przewidzieć kiedy nastąpi zmiana i wrócić na czas do domu. Jego ludzką "połowę" nawiedzają wizje, ale nie z jego własnych oczu lecz gdzieś z boku, co powoduje, że niemożliwym dla Aldricha jest domyślenie się kim jest człowiek w złotej masce. Aldrich wie co się z nim dzieje, lecz jedna osobowość nie wie dokładnie co robi Aldrich, wygląda na 47 lat, głowa kultu, czarnoksiężnik/przerażona ofiara okolicznościS 12 KON 14 BC 13 INT 19 MOC 21 / 9*ZR 11 WG 14 WYK 19 P 0/23* WT 14 *Moc, poczytalność i niektóre umiejętności są różne dla obu postaciModyfikator Obrażeń : +1k4Broń : Kultysta : brak, chociaż może używać np. rytualnego sztyletu. Zależy to od Strażnika. Nie posiada jednak broni : dowolny niewielki pistolet 55%Czary : [tylko jako kultysta] Oczarowanie, Głos Ra, Ochrona Ciała, Podróż na Drugą Stronę, Pięść Yog-Sothotha, Otwarcie Bramy, Pożywienie Życia, Wezwanie/Odesłanie Yog-Sothotha. I 1k4 innych zależnych od Strażnika, ale niezbyt potężnych. Umiejętności : historia 60%, antropologia 40%, greka 42%, hebrajski 55%, łacina 62%, arabski 33%, okultyzm 63%/27%, korzystanie z bibliotek 72%, Mity Cthulhu 53%/24%, perswazja 77%/51%, wmawianie 53%/33%, astronomia 55%, chemia 23%, Psychologia 43%, targowanie się 57% Właśnie ów człowiek powinien zapoczątkować ciąg wydarzeń, które doprowadzą do zagłady kultu oraz jego samego. Cała przygoda z jego udziałem powinna kręcić się wokół Hektora. Będzie on pomagał graczom jak tylko będzie umiał, jeśli zdobędą jego zaufanie. Z drugiej strony będzie starał się ich zabić nasyłając wyznawców. Przy każdym spotkaniu H. A. z Badaczami jest 30% szans, że niedługo kontrolę odzyska czarownik. Gdy to nastąpi jest 40% szans, że gracze spotkają H. A., który ich nie pozna i będzie się dziwnie zachowywał. Pod koniec walki z Aldrichem maska spadnie mu z twarzy. Gdy jego WT osiągnie 0 lub 1 jest 78% szans, że ciało przejmie ludzki umysł. Przemówi do graczy i poprosi żeby skrócili jego męczarnie. Jeśli tego nie zrobią Aldrich uciekni,e a kontrolę już na zawsze odzyska nad nim umysł czarnoksiężnika. Jeśli zabiją, ale będą świadomi, że zabijają bezbronnego człowieka, którego znali i ufali mu : zabójca traci 1k4/1k8 PP, świadkowie stracą 1/1k6 PP. Komentarze do starszych artykułów tymczasowo niedostępne...
Artur Król Profil nieaktywny, proszę o kontakt mailowy. Psycholog, t... Temat: Ludzie sukcesu - o jednej czy dwóch twarzach Sabina Gatti: Artur Król: Ja wiem, że jak nie wiesz o jaką skalę chodzi, to znaczy, że nie masz co powoływać się na dany argument, bo jest on niesprawdzony i bezpodstawny. A ty wiesz jaka jest skuteczność w czasie NLP? W moim prywatnym przypadku, w przypadku moich klientów - ok. 90% w skali roku. W przypadku znanych mi badań, zależnie od tematyki i stosowanych metod, od 40 do 95%. konto usunięte Temat: Ludzie sukcesu - o jednej czy dwóch twarzach Artur Król: Sabina Gatti: Artur Król: Ja wiem, że jak nie wiesz o jaką skalę chodzi, to znaczy, że nie masz co powoływać się na dany argument, bo jest on niesprawdzony i bezpodstawny. A ty wiesz jaka jest skuteczność w czasie NLP? W moim prywatnym przypadku, w przypadku moich klientów - ok. 90% w skali roku. a moim prywatnym 100% w skali 15 lat moich znajomych, i znajomych moich znajomych którzy próbowali i nadal próbują różnych metod działa na "chwilę" tzn. krótsze lub dłuższe okresy różnej skuteczności i potem powrót do punktu wyjścia. zSabina Gatti edytował(a) ten post dnia o godzinie 23:21 Artur Król Profil nieaktywny, proszę o kontakt mailowy. Psycholog, t... Temat: Ludzie sukcesu - o jednej czy dwóch twarzach Sabina Gatti: hmm, osoby, nie trzeba jej czytać ale posty na jej forum i facebook-u. Polecam posty na forum Davida Icke, faceta który twierdzi, że światem władają zmiennokształtni, kanibalistyczni jaszczuroludzie. Też odzywają się na jego forum osoby, które wręcz gotowe są pokazać blizny po ugryzieniach tych jaszczurkowatych kosmitów. Sorry, tego typu argumentacja naprawdę do mnie nie trafia, w necie znajdziesz "wiernych" dla KAŻDEJ nawet najbardziej absurdalnej o czym mówię jest dużo głębsze i wbudowane w nasz hardware (biologię),jako ludzi, a nie software (wychowanie, itp.) niestety jest odwrotnie, wychowanie, środowisko - wiedza Dawaj dowody z tej wiedzy. Ale NIE od Miller ani jej zwolenników, tylko z niezależnych źródeł :) Dalej :)I masz przykład jak ludzie wszelkimi siłami bronią sie przed zmiana -:)) a o tym, ze to nie biologia to nie tylko Miller pisze A na jakiej podstawie, poza ideologiczną? :D Ja wiem, że Ty święcie w nią wierzysz i że rozmowa z Tobą w tym temacie przypomina rozmowę o Duchu Świętym ze Świadkiem Jehowy. Ale proszę, spróbuj zerknąć na sprawę z perspektywy mojej - czyli osoby, dla której Miller plecie bzdury. I nie są to bzdury z rozumienia reakcji obronnej, a po prostu bzdury, w dokładnie taki sam sposób, w jaki stwierdzenie 2+2=5 w standardowej matematyce stanowi stwierdzenie ale pomyśl sobie,gdyby udało mi się zrobić masowe ogólnokrajowe zapoznanie z wiedzą Alice Miller i jej podobnych i rodzice zaczęliby respektować dzieci (brak przemocy jakiejkolwiek) to następne pokolenie byłoby już zdrowe i ty i koledzy po fachu bylibyście rzeczywiście bezrobotni -:)) Zdrowe? Nie, byłoby wykrzywione na zupełnie inny sposób, w efekcie idei Miller. Zrozum - dla mnie Miller oferuje teorie pozbawioną zupełnie podstaw, która może potencjalnie przynieść sporo szkody - nie wiemy tego, bo nie ma testów na to. Artur Król Profil nieaktywny, proszę o kontakt mailowy. Psycholog, t... Temat: Ludzie sukcesu - o jednej czy dwóch twarzach Sabina Gatti: a moim prywatnym 100% w skali 15 lat A w przypadku badań? ;) Ja podałem również takie, a Ty?moich znajomych, i znajomych moich znajomych którzy próbowali i nadal próbują różnych metod działa na "chwilę" tzn. krótsze lub dłuższe okresy różnej skuteczności i potem powrót do punktu wyjścia. Super. A nie pomyślałaś, że "Twoi znajomi" z natury rzeczy obracają się w pewnym, określonym kręgu ideologicznym - podobnie jak w wypadku np. skłonności politycznych? Podstawy doboru grupy badawczej się kłaniają ;) konto usunięte Temat: Ludzie sukcesu - o jednej czy dwóch twarzach Artur Król: Dawaj dowody z tej wiedzy. no ta daj mi te twoje dowody - podaj strony gdzie mozna to przeczytać albo inne materiały. Artur Król Profil nieaktywny, proszę o kontakt mailowy. Psycholog, t... Temat: Ludzie sukcesu - o jednej czy dwóch twarzach Sabina Gatti: Artur Król: Dawaj dowody z tej wiedzy. no ta daj mi te twoje dowody - podaj strony gdzie mozna to przeczytać albo inne materiały. Neurologia - Sacks, Ramachandran, Damasio. Tak na początek. A co z Twoimi dowodami? Artur Król Profil nieaktywny, proszę o kontakt mailowy. Psycholog, t... Temat: Ludzie sukcesu - o jednej czy dwóch twarzach Sabina, tak się zastanawiam - odpowiedz mi proszę na to, bo jeśli odpowiedź brzmi "nie", to dalsza dyskusja nie ma sensu, nie mam ochotę na dyskusję z fanatyzmem religijnym. Czy jesteś w stanie założyć na chwilę, że w 100% mylisz się odnośnie Miller, spojrzeć na swoje wypowiedzi z tej perspektywy i napisać mi swoje wnioski co do samego Twojego stylu rozmowy? Ja mogę to zrobić odnośnie mojego stanowiska - i wtedy opisuje mój styl rozmowy jako sceptyka oczekującego konkretnych danych. konto usunięte Temat: Ludzie sukcesu - o jednej czy dwóch twarzach Artur Król: A na jakiej podstawie, poza ideologiczną? :D jaką ideologiczną poczytaj teksy na mojej grupie to znajdziesz odpowiedz bo oprocz watku - jak szukać dobrego terapeuty chyba nic więcej nie czytałeś. Ja wiem, że Ty święcie w nią wierzysz i że rozmowa z Tobą w tym temacie przypomina rozmowę o Duchu Świętym ze Świadkiem Jehowy. Ale proszę, spróbuj zerknąć na sprawę z perspektywy mojej - czyli osoby, dla której Miller plecie bzdury. no właśnie te mechanizmy obronne -:)) Artur Król Profil nieaktywny, proszę o kontakt mailowy. Psycholog, t... Temat: Ludzie sukcesu - o jednej czy dwóch twarzach Sabina Gatti: Artur Król: A na jakiej podstawie, poza ideologiczną? :D jaką ideologiczną poczytaj teksy na mojej grupie to Nie interesują mnie teksty na Twojej grupie, interesują mnie konkretne badania typu wiem, że Ty święcie w nią wierzysz i że rozmowa z Tobą w tym temacie przypomina rozmowę o Duchu Świętym ze Świadkiem Jehowy. Ale proszę, spróbuj zerknąć na sprawę z perspektywy mojej - czyli osoby, dla której Miller plecie bzdury. no właśnie te mechanizmy obronne -:)) Moje czy Twoje? Oto prawdziwe pytanie :) konto usunięte Temat: Ludzie sukcesu - o jednej czy dwóch twarzach Artur Król:no ale pomyśl sobie,gdyby udało mi się zrobić masowe ogólnokrajowe zapoznanie z wiedzą Alice Miller i jej podobnych i rodzice zaczęliby respektować dzieci (brak przemocy jakiejkolwiek) to następne pokolenie byłoby już zdrowe i ty i koledzy po fachu bylibyście rzeczywiście bezrobotni -:)) Zdrowe? Nie, byłoby wykrzywione na zupełnie inny sposób, w efekcie idei Miller. hmmm, to mam rozumieć, że: ty i osoby zafascynowane NLP i innymi metodami nie mają nic przeciwko przemocy i uważają, że to nie ma wpływu na psychikę dziecka i później dorosłego tzn. że można: - bić dzieci to im nie szkodzi - stosować przemoć emocjonalną/seksualną ?Zrozum - dla mnie Miller oferuje teorie pozbawioną zupełnie podstaw, która może potencjalnie przynieść sporo szkody - nie wiemy tego, bo nie ma testów na to. a ja twierdzę, że NLP to robi konto usunięte Temat: Ludzie sukcesu - o jednej czy dwóch twarzach Artur Król: Sabina Gatti: Artur Król: A na jakiej podstawie, poza ideologiczną? :D jaką ideologiczną poczytaj teksy na mojej grupie to Nie interesują mnie teksty na Twojej grupie, interesują mnie konkretne badania typu peer-reviewed. Ja wiem, że Ty święcie w nią wierzysz i że rozmowa z Tobą w tym temacie przypomina rozmowę o Duchu Świętym ze Świadkiem Jehowy. Ale proszę, spróbuj zerknąć na sprawę z perspektywy mojej - czyli osoby, dla której Miller plecie bzdury. no właśnie te mechanizmy obronne -:)) Moje czy Twoje? Oto prawdziwe pytanie :) czytający ocenią -:)) konto usunięte Temat: Ludzie sukcesu - o jednej czy dwóch twarzach Artur Król: Sabina Gatti: Artur Król: Dawaj dowody z tej wiedzy. no ta daj mi te twoje dowody - podaj strony gdzie mozna to przeczytać albo inne materiały. Neurologia - Sacks, Ramachandran, Damasio. Tak na początek. A co z Twoimi dowodami? są na mojej grupie muszę poszukać daj mi trochę czasu nie dzisiaj Artur Król Profil nieaktywny, proszę o kontakt mailowy. Psycholog, t... Temat: Ludzie sukcesu - o jednej czy dwóch twarzach Sabina Gatti: hmmm, to mam rozumieć, że: ty i osoby zafascynowane NLP i innymi metodami nie mają nic przeciwko przemocy i uważają, że to nie ma wpływu na psychikę Jakiś wpływ ma niemal na pewno. To, czego NIE WIEMY to JAKI. Miller twierdzi że wie, ale brak na to danych. A patrząc po cytatach z jej forum, brakuje jej podstawowej wiedzy neurologicznej. Cytat z Twojej grupy. "1. To, jak rozwija się mózg, zależy od tego, jak jest on używany. Struktury mózgu kształtują się w pierwszych czterech latach życia w zależności od doświadczeń jakie środowisko oferuje dziecku. Mózg dziecka, które doświadczało przeważnie miłości, rozwinie się inaczej od mózgu dziecka, które traktowano srogo." Nie do czwartego tylko dużo dłużej, de facto mózg nigdy nie przestaje się rozwijać, neurogeneza zachodzi do końca życia. A nawet jeśli mówimy o strukturach, to np. hipokamp w 4 roku życia nawet nie zaczął się solidnie rozwijać. Więc pierwsza bzdura. Druga kwestia - owszem, mózg PRAWDOPODOBNIE rozwinie się inaczej, natomiast nie wiemy JAK. "2. Niemal wszystkie dzieci na naszej planecie bite są w pierwszych czterech latach swojego życia. Od samego początku uczą " Źródło poproszę. "się przemocy, a lekcja ta zostaje zakodowana w ich kształtującym się mózgu. Żadne dziecko nie rodzi się z tendencją do przemocy. " Dowody poproszę. "Przemoc NIE jest genetyczna; istnieje, ponieważ bite dzieci w dorosłym życiu korzystają z lekcji, której nauczył się ich mózg." Aha. Czyli małpy też biją swoje małe dzieci, że u małp przemoc jest genetyczna? Po raz kolejny - DOWODY :) "3. Ponieważ bite dzieci nie mogą się bronić, tłumią swoją złość oraz wściekłość wobec rodziców, którzy upokorzyli ich, zniszczyli przyrodzoną zdolność empatii i znieważyli ich godność. Tą " Skrajna bzdura. W tych pierwszych 4 latach życia, póki nie rozwinie się hipokamp (a ten rozwija się od późnego 3 do 7 roku życia), tego rodzaju abstrakcyjnego myślenia jest poza zasięgiem dzieci. Tego typu rzeczy jest w stanie stworzyć tylko teoretyzujący dorosły, dzieci nie mają do tego hardware'u. "wściekłość odreagują później, jako dorośli, na kozłach ofiarnych, przeważnie na własnych dzieciach. Pozbawione empatii, niektóre z tych dzieci, całą swoją złość skierują przeciwko sobie (zaburzenia jedzenia, uzależnienie od narkotyków, depresja itp.) lub przeciwko innym dorosłym (wojny, terroryzm, przestępczość itp.)." Dowody, dowody i jeszcze raz ja twierdzę, że NLP to robi A ja pytam czym jest dla Ciebie NLP, bo gdybyś rozumiała o co chodzi w NLP, zrozumiałabyś, że powyższe zdanie jest logicznie bez sensu :D Artur Król Profil nieaktywny, proszę o kontakt mailowy. Psycholog, t... Temat: Ludzie sukcesu - o jednej czy dwóch twarzach Sabina Gatti: Artur Król: Sabina Gatti: Artur Król: Dawaj dowody z tej wiedzy. no ta daj mi te twoje dowody - podaj strony gdzie mozna to przeczytać albo inne materiały. Neurologia - Sacks, Ramachandran, Damasio. Tak na początek. A co z Twoimi dowodami? są na mojej grupie muszę poszukać daj mi trochę czasu nie dzisiaj Poszukałem za Ciebie i wskazałem w pierwszym lepszym kawałku na masę błędów, przeinaczeń i pozbawionych faktycznych podstaw założeń. Artur Król Profil nieaktywny, proszę o kontakt mailowy. Psycholog, t... Temat: Ludzie sukcesu - o jednej czy dwóch twarzach Ideologie w rodzaju ideologii Miller wynikają moim zdaniem z tego, że pewni ludzie po prostu nie akceptują i bronią się przed pewnymi naturalnymi elementami życia, takimi właśnie jak śmierć czy przemoc. Jeśli kogoś np. przemoc przeraża, będzie przed nią uciekał, zamiast zauważyć, że bez przemocy nie przetrwalibyśmy na tej pięknej planecie, a ideologie jej pozbawione to możemy sobie robić teraz, w momencie gdy technologia nam na to pozwala. Kolejny przykład, notabene, na tą wolność współczesną, której brak tak bardzo Ci doskwiera. 100 lat temu nie miałabyś czasu na taką ideologię, zbyt byłabyś zajęta walką o chlebek ;) konto usunięte Temat: Ludzie sukcesu - o jednej czy dwóch twarzach Artur Król: Sabina, tak się zastanawiam - odpowiedz mi proszę na to, bo jeśli odpowiedź brzmi "nie", to dalsza dyskusja nie ma sensu, nie mam ochotę na dyskusję z fanatyzmem religijnym. tak jestem fanatyczką ale nie religijną, taką fanatyczką pozytywną, która buntuje się przeciwko przemocy w stosunku do dzieci stosowanej przez dorosłych, którzy mają "masę" mechanizmów obronnych, które nie pozwalają im zrozumienie problemu, tzn. szkodliwości stosowania takich metod wychowawczych gdzie dziecko doznaje przemocy mniejszej czy większej. Buntuję się przeciwko niemepatycznym rodzicom i dorosłym i będę zawsze stała po stronie dzieci i nikt mnie nie przekona niczmy, żebym zmieniła moje zdanie -:)) Czy jesteś w stanie założyć na chwilę, że w 100% mylisz się odnośnie Miller, jest to niemożliwe -:)) spojrzeć na swoje wypowiedzi z tej perspektywy i napisać mi swoje wnioski co do samego Twojego stylu rozmowy?jaki jest mój styl? taki sam jak twój bronisz jeszcze z większą siłą NLP tak jak ja bronię nie ideologii ale tego do czego doszła Alice Miller, Maria Rita Parsi, Paolo Crepet, autor toksycznych rodziców i wiele wiele innych ludzi na mojej grupie pełno ich. Ja mogę to zrobić odnośnie mojego stanowiska - i wtedy opisuje mój styl rozmowy jako sceptyka oczekującego konkretnych danych. ja nie rozmawiam z tobą, zeby ciebie przekonać ale po to żeby inni czytali Artur. Nie po to, zeby mi wierzyli ale po to żeby się zastanowili. konto usunięte Temat: Ludzie sukcesu - o jednej czy dwóch twarzach Artur Król: Sabina Gatti: hmmm, to mam rozumieć, że: ty i osoby zafascynowane NLP i innymi metodami nie mają nic przeciwko przemocy i uważają, że to nie ma wpływu na psychikę Jakiś wpływ ma niemal na pewno. To, czego NIE WIEMY to JAKI. Wiem i to jeszcze jak wiemy - tylko mało ludzi chce to wiedzieć. konto usunięte Temat: Ludzie sukcesu - o jednej czy dwóch twarzach Artur Król: Jeśli kogoś np. przemoc przeraża, będzie przed nią uciekał, to mi się bardzo podoba. To może zapytamy czytających: lubicie przemoc?? ja nie -:)) konto usunięte Temat: Ludzie sukcesu - o jednej czy dwóch twarzach Artur Król: Kolejny przykład, notabene, na tą wolność współczesną, której brak tak bardzo Ci doskwiera. 100 lat temu nie miałabyś czasu na taką ideologię, zbyt byłabyś zajęta walką o chlebek ;) ty też -:)) Artur Król Profil nieaktywny, proszę o kontakt mailowy. Psycholog, t... Temat: Ludzie sukcesu - o jednej czy dwóch twarzach Sabina Gatti: Artur Król: Kolejny przykład, notabene, na tą wolność współczesną, której brak tak bardzo Ci doskwiera. 100 lat temu nie miałabyś czasu na taką ideologię, zbyt byłabyś zajęta walką o chlebek ;) ty też -:)) Jasne. Różnica w tym, że ja to doceniam :)
DANIEL KEYES – “CZŁOWIEK O 24 TWARZACH”*Dysocjacyjne zaburzenia tożsamości (zaburzenia osobowości wielorakiej) – występowanie u jednej osoby dwóch lub kilku tożsamości, z których każda jest zintegrowana na tyle, że może prowadzić stosunkowo stabilne własne życie i co pewien czas przejmować pełną kontrolę nad zachowaniem jednostkiPsychopatologia (Seligman, Walker, Rosenhan)***JEDEN UMYSŁ A W NIM DWADZIEŚCIA CZTERY OSOBOWOŚCILudzka psychika to temat,który od zarania dziejów niezmiernie fascynuje człowieka. Choć poznaliśmy już wiele mechanizmów funkcjonowania ludzkiego mózgu,to w dalszym ciągu nie wiemy o predyspozycjach, umiejętnościach oraz defektach psychicznych wszystkiego. No właśnie jednym z takich fenomenów w dziedzinie psychiatrii i psychologii jest osobowość wieloraka,bądź zwana też osobowością mnogą. Jednak oficjalny jej termin brzmi jako zaburzenie dysocjacyjne tożsamości. Ta choroba polega na występowaniu przynajmniej dwóch osobowości w jednej świecie prawdopodobnie najbardziej znanym przypadkiem człowieka z osobowością mnogą jest Billy Milligan, u którego stwierdzono aż 24 osobowości! Wydana we wrześniu nakładem wydawnictwa Wielka Litera książka Człowiek o 24 twarzach Daniela Keyesa stanowi dogłębny i poruszający przekrój większej części życia tego nietuzinkowego człowieka, wokół którego na przełomie lat 70. i 80. narosło wiele książki, które czytamy, zachwycając się stworzonym światem, przeżywając przygody bohaterów, oceniając styl pisania autora i jego umiejętność zaciekawienia nas opowiadaną historią. Ależ są książki, których nie można oceniać w tych samych kategoriach, bo historia w nich jest ważniejsza niż to, jak zostały napisane. Ponieważ jeśli historia jest dobra, to nie można jej źle napisać. A jeśli jeszcze jest prawdziwa, pozostaje nam ją poznać z oczami szeroko otwartymi ze zdziwienia. I taka jest książka Daniela Keyes’a "Człowiek o 24 twarzach". Opowieść na faktach, ale fabularyzowana, a czyta się jak najlepsze thillery psychologiczne z domieszką Williamie (Billym) Milliganie piszą we wszystkich podręcznikach psychiatrii i psychologii. Świat dowiedział się o nim przypadkiem, kiedy trafił do więzienia oskarżony o serię napadów z bronią i gwałtów na studentkach z Uniwersytetu Stanowego koniec lat 70. XX wieku w stanie Ohio w okolicach Uniwersytetu Stanowego zostały zgwałcone trzy studentki. Sprawcę wykryto bardzo szybko. Wszystkie kobiety były zgodne w opisie sprawcy, co pozwoliło policji na szybkie aresztowanie Billy’ego Milligana, który w przeszłości bywał notowany. Sprawa tych gwałtów wydawała się banalna. Zarówno oskarżyciel jak i obrona zdawały sobie sprawę z niepodważalności dowodów, które obciążały młodego mężczyznę i wszystko wskazywało na to, że wkrótce nastąpi szybkie rozwiązanie oraz wyrok skazujący. Problem tkwił jednak w niejednoznacznym zachowaniu oskarżonego, który już w dniu aresztowania zdawał się być zdezorientowany oraz „oderwany” od rzeczywistości. Dość szybko zachodzą podejrzenia dotyczące zdrowia psychicznego Milligana. Obrona pozwanego – licząc na łut szczęścia – wysyła go na serię badań psychiatrycznych. Tam zapada niecodzienna diagnoza – osobowość mnoga. Z początku niemal wszyscy ludzie, którzy byli związani bezpośrednio z postępowaniem sądowym, byli bardzo sceptyczni. Kiedy jednak jednej z lekarek udaje się namówić osobowość dominującą do rozmowy przy świadkach, wszystkich ogarnia szok. Ten człowiek albo jest fenomenalnym aktorem, albo rzeczywiście jest chory i potrzebuje pomocy. Po kilku miesiącach sąd wydał orzeczenie, w którym Milligan musiał podjąć terapię, aby móc się zintegrować, w celu złożenia zeznań. Do tej pory obrona musiała odkryć, która z kilkunastu osobowości Milligana popełniła gwałty. Między innymi o tym mówi książka Człowiek o 24 twarzach. Billy Milligan to przypadek wyjątkowy. Gdy osobowość wieloraka wyszła na światło dzienne, okazało się, że w jego umyśle funkcjonuje dziesięć osobowości: podstawowa, którą najczęściej określano mianem “Niezintegrowany Billy” – jedyna osobowość, która przez lata nie miała pojęcia o istnieniu pozostałych; Arthur, mówiący z brytyjskim akcentem inteligentny samouk, który odgrywał rolę dominującą w miejscach bezpiecznych i który pierwszy odkrył, że istnieją pozostałe “osoby”; Ragen Vadascovinich, zwany często “Strażnikiem nienawiści” – Ragen to Jugosławianin, mówiący z wyraźnym akcentem słowiańskim, którego specjalnością jest broń palna, a jego zadaniem jest ochrona pozostałych “członków rodziny”; Allen, który najczęściej rozmawiał z innymi ludźmi ze względu na dobre umiejętności manipulatorskie, jest też jedyną osobowością, która podczas pisania posługuje się prawą ręką. Kolejną jest Tommy – 16 letni spec od ucieczek, do tego Adalana, 19-letnia, nieśmiała, wyalienowana dziewczyna oraz Christene – 3 letnia dziewczynka, która prawdopodobnie pojawiła się jako pierwsza z “dodatkowych” osobowości i jej brat – Christopher. Pozostają jeszcze: 14-letni Danny, 8 -etni David, który jest nazywany “Strażnikiem bólu” przez to, że wychodzi na świat zawsze, gdy Billy’emu dzieje się osobowości to Arthur, który rozporządza czasem „na zewnątrz” w chwilach, gdy Billy jest bezpieczny, natomiast gdy Milligan jest w niebezpieczeństwie oraz w więzieniu, dominuje Ragen. Po wielu miesiącach pracy lekarzy oraz po niezmordowanych próbach zintegrowania Billy’ego wychodzi na jaw jeszcze jedna prawda – poza podstawową dziesiątką, jest jeszcze trzynaście, tak zwanych „niepożądanych”, którzy zostali odsunięci przez dominujące osobowości w mrok i którym zabroniono wychodzić „na zewnątrz” dla dobra całej „rodziny”, ponieważ wspomniana trzynastka to persony nieodpowiedzialne, porywcze, aroganckie, naruszające notorycznie wyznaczone przez Arthura i Ragena zasady – niebezpieczne zarówno dla Billy’ego jak i dla otoczenia. W trakcie leczenia oraz podczas prac nad publikacją niniejszej książki ujawnia się również Nauczyciel – prawdopodobnie najważniejsza osobowość Milligana, będąca sumą wszystkich pozostałych. Nauczyciel również nauczył wszystkich pozostałych ich umiejętności i jako jedyny ma pełną świadomość na wydarzenia z przeszłości Billy’ego. A ta wcale do łatwych nie należała (w olbrzymim uproszczeniu: Ojciec Billy’ego popełnił samobójstwo, gdy ten miał kilka lat, następnie jego matka pobrała się z tyranem i despotą, który upodobał sobie chłopca i regularnie go gwałcił) i w największym stopniu tłumaczy rozszczepienie umysłu o 24 twarzach Daniela Keyesa dosłownie wbija w fotel. Właściwie od pierwszych stron czytelnik tak głęboko wsiąka w przedstawione wydarzenia, że nie sposób się od nich oderwać. Mimo wszystko czytelnik będzie to robił, ponieważ bywają rozdziały przygnębiające lub drażniące z powodu bezsilności w takim stopniu, że jedynym sposobem jest przerwa w lekturze. Tym bardziej, że niejednokrotnie podczas czytania przypominamy sobie, iż mamy do czynienia z literaturą faktu! I moim zdaniem to jest prawdziwa groza, a nie jakieś wymysły poczytnych żyć, mając w sobie jednocześnie 24 różne postaci? Jak nie popaść w obłęd, słysząc w głowie rozkazy wydawane z serbskim akcentem, płaczliwe zawodzenie małego chłopca lub determinację spragnionej czułości lesbijki? Kim są poszczególne postaci mieszkające w głowie Milligana? W jaki sposób przejmują władzę nad jego myślami i czynami? A może wszyscy zaangażowani w sprawę policjanci, prawnicy i lekarze dają się zwieść grze genialnego aktora, który chce tylko uniknąć kary za popełnione przestępstwa? Tym bardziej, że w toku postępowania okazuje się, że za popełnione gwałty wcale nie odpowiada najbardziej podejrzana z osobowości Milligana...Człowiek o 24 twarzach budzi w czytelniku sprzeciw, niedowierzanie, przerażenie, współczucie i sporo innych emocji, które kotłują się w człowieku w trakcie lektury. To pozycja, która zasługuje na miejsce w rankingach na najlepszą książkę wydaną w 2015 roku w naszym kraju. I chociaż książka Keyesa kończy się w latach 80., warto poszukać informacji w Internecie o dalszych losach Billy’ego Milligana, jak dotąd jedynego człowieka w Stanach Zjednoczonych, który został uniewinniony przez sąd za popełnione czyny ze względu na osobowość "Człowiek o 24 twarzach" Daniela Keyesa oparta na faktach, stanowi dogłębny i poruszający przekrój większej części życia tego nietuzinkowego człowieka, wokół którego narosło wiele ją, odbywamy niewiarygodną podróż w głąb ludzkiej psychiki, która jest fascynująca a jednocześnie przerażająca. Każda osoba, chcąca choć trochę zrozumieć jej mechanizm działania, powinna ją Gorąco!!!
człowiek o dwóch twarzach psychologia